Strona testowa.
prosze nie linkować.
na równe nogi się poderwali, by ich powitać, po
czym ziemię przed nimi wszyscy ucałowali. Król spoczał na królewskim swym tronie i
opowiedział im cała historię, wnet więc odbiegło od nich całe strapienie. I kazał król
przystroić miasto, i wezyra przywiesć z więzienia. A gdy wezyr koło żołnierzy przechodził,
przeklinali go, wymyslali mu i złorzeczyli, póki nie dotarł do króla. A skoro przed nim stanał,
król kazał mu najstraszniejszy rodzaj smierci zadać. Zabili go tedy i spalili, i pos
bliski głodowej smierci, który nagle znalazł cos, co go
pokrzepić może. I poczał Abu Kir jesć, więc Abu Sir pozostawił go i sam powrócił do
kapitana na kawę. A gdy znów przyszedł do Abu Kira, ujrzał, że zjadł on wszystko, co było w
misce, i puste naczynie odrzucił na bok. Podniósł tedy miskę, oddał jednemu ze sług kapitana,
a sam wrócił do Abu Kira i spał przy nim do samego rana. A nazajutrz, gdy wstał dzień, AbuSir znów przystapił do golenia, a cokolwiek otrzymał, przynosił Abu Kirowi.
ma takich ludzi, co by szli stałosci droga.
Nie ma przyjaciela, jesli zawioda cię losy.
Żyj samotnie i pamiętaj – nie licz na nikogo.
Taka radę z doswiadczenia daję tobie. Dosyć.
Lub słowa innego poety:
Ludzie to choroba skryta, Nie polegaj na nich. Bowiem zdrada i chytroscia Wszyscy sa
skalani.
Mówi też o tym inny poeta:
Wiedz, ze wszelkich spotkań z ludzmi pożytek jest mały,
Bowiem w plotkach się nurzaja i czczej gadaninie.
Przeto rzuć to, a do spotkań takich daż j
łogosławi i da mu zbawienie – wysłuchaj mojej przygody, a potem uczyń ze
mna, co zechcesz! Rzekł mu emir: „Opowiadaj więc! , a człowiek zaczał:
Wiedz, emirze, że jestem sprzataczem i pracuję w rzezni baranów, wywożac krew i
odpadki na smietnik. A zdarzyło się pewnego dnia, gdy prowadziłem obładowanego osła, że
zobaczyłem uciekajacych ludzi. Jeden z nich zawołał do mnie: „Wejdz w tę uliczkę, by cię
nie zabili! Spytałem: „Co się stało, że ludzie tak uciekaja? Odrzekł mi jakis niewol
„Muszę koniecznie zdobyć tę szatę, a ty nawróć się na islam!
Spytał Azra: „Czy taka jest twoja woła niewzruszona? Odrzekł Ali: „Tak , a wtedy Żyd
wział czarkę, napełnił ja woda, wymówił nad nia zaklęcia i wołajac: „Przejdz z postaci
człowieczej w postać osła! , pokropił Alego woda. Wtedy stał się Ali osłem z kopytami i
długimi uszami i zaczał nawet rżeć jak osioł. Potem Azra nakreslił wokół Alego krag, który
stał się dla niego murem, i pił dalej, aż do rana, kiedy to rzekł: „Pojadę d