Strona testowa.

prosze nie linkować.




cha? Przyszła do nich – na Allacha – ta, która każe zamilknać weselu, rozdziela zwiazki i czyni spustoszenie w ludnych miejscach. Ona to zabrała ich z obszernych pałaców i przeniosła ich do ciasnych grobów. A poniżej były na tej tablicy napisane takie oto wiersze: Gdzie przebywaja królowie i gdzie sa mieszkańcy ziemi? Już opuscili siedziby, domostwa swoje i sławę. I za to, co tu zdziałali, sa dzis grobowym zastawem, I rozkładowi podlegli, i sa już unicestwieni. A gdzież te woj
115 „Pozwól mu jesć, to i ja zjem razem z nim. Pierwszy zawołał: „O ty, najnędzniejszy z haszyszowych braci! To nie jest jedzenie dla was, to ksiażęca potrawa. Zostawcie ja, niech wraca do swoich włascicieli, by ja spożyli! Lecz Barsum sprzeciwił się temu. Wział garsć ryżu i włożył sobie do ust. Sięgał już po następna garsć, gdy Zumurrud, która patrzyła na niego przez cały czas, przywołała kilku żołnierzy rozkazujac im: „Przyprowadzcie mi tu człowieka, przed którym stoi pół
ł doń i rzekł mu: „Wez ten miecz i zetnij nim głowę twego wroga. Wział przeto Ali ów miecz i zbliżył się do al-Muina ibn Sawi, lecz ten spojrzał na niego i powiedział: „Ja postępowałem tak, jak mi nakazywała moja natura, postap i ty tak, jak ci nakazuje twoja. I wysunał się Nur ad-Dinowi miecz z ręki, a on popatrzył na kalifa i 87 rzekł: „Władco Wiernych, zaiste on mnie rozbroił. Po czym wypowiedział słowa poety: Jakże zmyslnie go ujałem chytra mowa; Szlachetnego zawsz
do ladu. Ukryłem się za skała na brzegu morza, a gdy statek przybił, pobiegłem ku niemu, by dostać się na pokład. I rzekł jeden z tych, co byli na statku: „Zabierzcie stad to zwierzę przynoszace nieszczęscie! , a ktos inny rzekł: „Zabijmy je! , a jeszcze ktos: „Zabiję je tym oto mieczem! , wtedy złapałem za koniec miecza i zaczałem szlochać, a łzy płynęły mi z oczu. I ulitował się nade mna kapitan statku, i rzekł do tamtych: „O kupcy, ta małpa szuka u mnie schronienia! Oto biorę ja pod
ca. Gdy się Ali o tym dowiedział, ucałował ja, pochwycił w objęcia i rzucił się na nia jak lew na owcę. Poznał, że jest ona jego niewolnica, i opusciły go wszelkie watpliwosci. Wsunał swój miecz do jej pochwy, stał się odzwiernym jej wrót i imamem w jej mihrabie, a ona wraz z nim klękała, biła pokłony, podnosiła się i siadała, a modłom tym towarzyszyły ruchy i miłosne westchnienia. Posłyszeli to eunuchowie, przybiegli i poczęli podgladać zza zasłony. Zobaczyli króla leżacego i uno